Kategorie
Części serwis

Jak mierzyć ciśnienie w oponach?

Jednym z parametrów, które najbardziej wpływają na to, jak „rower jeździ” jest ciśnienie w oponach. Ale jak sprawdzić tą wartość?

Ciśnienie powinniśmy sprawdzać przede wszystkim regularnie, ponieważ w zależności od tego jakie ogumienia posiadamy w rowerze – powietrza będzie ubywało w różnym tempie i czasami wystarczy dopompować koła raz w miesiącu, a w innym przypadku będzie to raz na kilka dni.

Większość pompek stacjonarnych posiada manometr, którym możemy się posłużyć. Pamiętaj jednak, że dokładność pomiaru w tańszych pompkach może nie być wystarczająca a podziałka na skali może być zbyt mało czytelna. Jeżeli posiadasz jedynie małą ręczną pompkę bez manometru, lub manometr pompki stacjonarnej nie spełnia Twoich oczekiwań – bardzo przydatnym narzędziem będzie manometr elektroniczny. Urządzenie to daje powtarzalne wyniki z dokładnością na poziomie 1-2 PSI. Dobrze też trzymać się jednego urządzenia pomiarowego, ponieważ różne pompki / manometry mogą pokazywać różne wyniki.

Jeżeli używasz systemu bezdętkowego lub dętki zalane są płynem uszczelniającym – dobrze jest wcisnąć wentyl przed użyciem ciśnieniomierza. Unikniesz w ten sposób zanieczyszczenia urządzenia wylewającym się mleczkiem i obniżenia dokładności pomiarów.

A jakie ciśnienie jest prawidłowe? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, ponieważ wpływa na to zbyt wiele czynników (masa rowerzysty, teren w jakim jeździmy, styl jazdy, preferencje indywidualne, typ roweru…). Z boku każdej opony wytłoczony jest zakres zalecanego dla danej opony ciśnienia – może to być pewien wyznacznik, ale przeważnie wartości te mają bardzo duży zakres wartości, a wartości te na dodatek najczęściej są zawyżone. W doborze ciśnienia możesz zatem kierować się zaleceniami producenta, swoim doświadczeniem lub z pomocą może przyjść kalkulator Schwalbe, który po wpisaniu kilku parametrów pokazuje bardzo trafne wyniki:

https://www.schwalbe.com/en/pressureprof?fbclid=IwAR2_z2H8N7ud-kn5fGyyOrwouXEZo5mcU6Vt0fyDutBy1-wcNri2FOkxmzc

Kategorie
serwis Trening

E-bike: drożej, ciężej… dalej?

Rowery elektryczne szturmem wjeżdżają na polskie szlaki. Nieco później niż mieszkańcy Austrii czy Niemiec Polacy również zaczynają dostrzegać potencjał tego typu roweru, mimo że maszyny te wciąż posiadają kilka istotnych wad, takich jak: cena wyższa o kilka tysięcy złotych niż tradycyjnego roweru, wysoka masa – rzędu 25-30kg, ograniczony zasięg…

Rozwój technologii postępuje szybko i z upływem lat elektryki stają się ładniejsze, minimalnie tańsze i lżejsze, a baterie pozwalają nam jechać dalej. O ile na cenę i wagę takiego roweru mamy niewielki wpływ, to na długość jazdy na jednym ładowaniu baterii możemy wpłynąć – jeżeli będziemy przestrzegać kilku zasad.

Zacznijmy od tego, co ma największy wpływ na zasięg naszego roweru?:

– tryb wspomagania (im bardziej rower nas wspomaga – tym krócej);

– teren i nawierzchnia po jakich jeździmy (w górach i na podłożu nie utwardzonym bateria rozładuje się znacznie szybciej);

– styl jazdy (częste postoje czy przyspieszenia, niska kadencja pedałowania – skracają zasięg);

– warunki pogodowe (głównie wiatr i temperatura);

– rower – jego specyfikacja i stan (większa masa, zużyty napęd, nie napompowane wystarczająco opony, wiek baterii – czynniki te wpływają negatywnie na zasięg).

Co zatem zrobić, aby cieszyć się ze wspomagania na dłuższych odcinkach?:

1. Inteligentne korzystanie z trybów wspomagania: używaj trybu Turbo tylko jeżeli naprawdę tego potrzebujesz, czyli na przykład na stromych podjazdach. Na zjazdach i na płaskim terenie tryb Eco w zupełności wystarczy.

2. Indywidualne ustawienia wspomagania, czyli zwiększenie/zmniejszenie mocy trybów jazdy. W aplikacje umożliwiające zdławić ustawienia fabryczne wyposaży nas min Specialized, Shimano czy Giant.

3. Korzystaj z przerzutki! Bardzo częstym błędem jest nie z korzystanie z przerzutki, a zamiast tego jazda na poszczególnych trybach wspomagania. Zanim wybierzemy większą moc wspomaganie – wykorzystajmy cały zakres przełożeń jaki daje nam napęd.

4. Jazda na optymalnej kadencji (powyżej około 70 obrotów korby na minutę) też wydłuży dystans jaki pokonamy na wspomaganiu.

5. Płynne pedałowanie. Pedałowanie „na okrągło”, bez skoków mocy pomaga silnikowi – co wydłuża zasięg. Pomogą nam w tym pedały zatrzaskowe (SPD / SPD-SL), które mają też dużo innych zalet.

6. Płynna jazda. Jeżeli będziemy unikać bezsensownych przyspieszeń na pewno pomoże nam to zajechać dalej. Pomoże to nam osiągnąć dobra technika jazdy (min. wybieranie optymalnego toru jazdy) i planowanie (wcześniejsze przygotowanie się do podjazdu, który widzimy na przykład poprzez wybranie optymalnego przełożenia pozwoli nam nie wytracić prędkości).

7. Właściwe ciśnienie w oponach. Nie oznacza to wcale, że lepiej jest stosować maksymalne ciśnienie zalecane przez producenta opon. Ciśnienie powinno być dostosowane to nawierzchni na jakiej jeździmy, czyli na przykład w terenie lepiej zastosować ciśnienie z dolnego zalecanego zakresu. Dodatkowym atutem będą tu opony bezdętkowe (tubeless). W ten sposób zmniejszą się opory toczenia i będziemy łatwiej pokonywać przeszkody.

8. Wybór szlaku. Jeżeli zależy nam, aby pokonać dłuższy dystans, lepiej wybierzmy szlak z podjazdem nieco dłuższym, ale o mniejszym nachyleniu, na którym wystarczy tryb Eco zamiast Turbo.

9. Start bez wspomagania. Jeżeli zaczynasz jazdę od względnie łatwego odcinka – pokonaj go bez wspomagania. Nie tylko pomoże to zaoszczędzić sporo prądu, ale też rozgrzejesz mięśnie, co wpłynie pozytywnie na Twój organizm.

10. Dbaj o napęd. Łańcuch i pozostałe elementy napędu w elektrykach zużywają się szybciej niż w tradycyjnych rowerach ze względu na większe obciążenia jakim są poddawane. Dbanie o czystość napędu oraz odpowiednie nasmarowanie łańcucha wydłuży życie napędu oraz zmniejszy opory (co wydłuży zasięg).

Kategorie
serwis

Opony – okresowy przegląd

Mogło by się wydawać, że opony rowerowe nie wymagają, aby poza sprawdzaniem co jakiś czas, czy jest jeszcze na nich „jakiś” bieżnik większej uwagi. Ale czy na pewno?

Jedną z najczęstszych usterek w rowerze jest „złapanie gumy”. Warto bliżej przyjrzeć się ogumieniu, aby ograniczyć możliwość wystąpienia takiej awarii. Poza tym dbanie, aby opony nie były zbyt zużyte i były założone poprawnie poprawi też bezpieczeństwo podczas jazdy.

Po pierwsze – zacznijmy od tego jak poprawnie zamontować oponę. Większość opon jest kierunkowa (oznacza to, że rower będzie zachowywał się bardziej przewidywalnie i będzie posiadał większą przyczepność do podłoża tylko jeżeli założymy opony we właściwą stronę) – kierunek, w jakim powinna toczyć się opona jest oznaczona strzałką na jej boku. Przy zakładaniu opony na obręcz zwróć uwagę, czy opaska na obręczy nie jest uszkodzona i czy szprychy nie są odsłonięte (w przeciwnym wypadku może to skutkować uszkodzeniem dętki, czasami dopiero po pewnym czasie). Postaraj się przy montażu nie uszkodzić dętki łyżką do opon (to zdarza się dość często), a sama opona powinna ułożyć się równo. Jeżeli występuje bicie – zdemontuj oponę i załóż ją jeszcze raz, tak aby równo wskoczyła na rant obręczy (czasami trzeba użyć dodatkowo środka, który to ułatwi). Czasem opona sama się ułoży i „wskoczy” na swoje miejsce, a gdy tego nie zrobi – popraw ją! Bicie opony nie tylko powoduje dyskomfort – może też być niebezpieczne (możemy stracić panowanie nad rowerem przy dużej prędkości).

Przy okresowych przeglądach roweru powinniśmy zwracać uwagę na kilka szczegółów, które zmniejszą prawdopodobieństwo awarii w trakcie jazdy:

– zużycie opony. W przypadku, gdy mamy opony z bieżnikiem wizualna ocena zużycia jest ułatwiona, ponieważ wytarte klocki bieżnika zauważamy od razu. Najlepiej nie doprowadzać do stanu gdy bieżnik znika całkowicie (gumy tracą wtedy przyczepność, a rower na przykład w terenie lub na mokrym podłożu staje się nieprzewidywalny) a tym bardziej do tego, że widać wewnętrzny oplot opony. W przypadku gładkich opon szosowych producenci umieszczają na nich małe otworki, które znikając pokazują jak bardzo opona jest wytarta. Gdy rower jest stary zużycie objawia się tym, że guma twardnieje i jest popękana.

– ciała obce. Na drogach i ścieżkach możemy znaleźć wszystko. Niestety to „wszystko” wbija się w opony i nie zawsze samo od razu wypada. Kolce, szpilki, ostre kamyki, szkło… Warto oglądać opony i usuwać takie ciała obce zanim wbiją się głębiej i przebiją dętkę.

– nacięcia. Większe nacięcia nie zawsze od razu skutkują przebiciem dętki. Często przez rozcięcie widać wydostającą się dętkę, a prędzej czy później na pewno skończy się to „kapciem”. Gdy zauważysz coś takiego – wymień oponę.

– pęknięcia / widoczny oplot opony. Upływ czasu lub niewłaściwe przechowywanie roweru ( na przykład na słońcu) skutkuje starzeniem się gumy – jej twardnieniem i pękaniem. Gdy zauważysz – wymień opony nawet jeżeli bieżnik wydaje się być jak nowy.

– rozerwana / przetarta guma. Czasami zdarza się, że nieprawidłowo ustawiony hamulec trze nie po obręczy, a po oponie. Słaba jakość opon lub stosowanie nieodpowiedniego ciśnienia może też skutkować rozerwaniem opony przy drucie – tam gdzie opona styka się z obręczą. Takie uszkodzenia kwalifikują oponę do wymiany.

Kategorie
serwis

Serwis kół rowerowych – co i dlaczego?

Koła są tymi częściami w rowerze, które kręcąc się powodują to, czego wymagamy od naszej maszyny, czyli pomagają w przemieszczaniu się.

Dbając o koła i dokonując regularnych przeglądów zapewnimy sobie bezpieczeństwo oraz to, że będziemy przemieszczać się szybciej i bez niepokojących dźwięków.

Dlaczego i co powinniśmy przeglądać i serwisować w kołach?

Już przy pierwszym rzucie oka na obracające się koło możemy zaobserwować, czy koło jest proste. Warto, aby koło nie było scentrowane, ponieważ krzywizna może powodować obcieranie hamulca o obręcz lub opony o ramę (wtedy niepotrzebnie wytracamy prędkość, a trące o siebie części szybciej się zużywają, słyszymy też nieprzyjazne dla ucha dźwięki). Jeżeli widzimy, że koło „bije”, lub szprychy są luźne bądź nawet popękane należy umówić się w serwisie na centrowanie. Objawem luźnych szprych może być utrata sztywności koła, obcieranie obręczy o hamulce przy obciążeniu, hałas, albo wrażenie, że rower jedzie wężykiem. Jest to niebezpieczne, ponieważ możemy utracić panowanie nad rowerem.

Poza obręczami i szprychami co jakiś czas powinniśmy wykonać serwis piast. Objawami, które wskazują, że powinniśmy to zrobić jak najszybciej jest:

– luz na łożyskach,

– wrażenie że piasta obraca się ze zbyt dużym oporem,

– przy obracaniu się coś „chrupie” w środku,

– ze środka piasty wydobywa się rdza,

– piasta obracając się szumi.

Przyczynami powyższych objawów mogą być między innymi: wypłukanie lub zużycie smaru, nieprawidłowo skręcone konusy na osi piasty, pęknięta oś, dostanie się zanieczyszczeń do środka piasty, zużyte/zniszczone uszczelki, zużyte łożyska, luz na konusach.

Brak niezwłocznego serwisu może doprowadzić do szybkiego zniszczenia piast. Aby piasty służyły nam dłużej warto uważać przy myciu roweru aby nie kierować wody pod wysokim ciśnieniem bezpośrednio na łożyska. Piasty mogę się też łatwo zniszczyć, gdy do środka dostanie się przypadkiem nieodpowiednia chemia (na przykład WD-40, którego nie powinniśmy stosować do serwisu piast).

Udając się do serwisu w celu naprawy lub zaplatania kół warto wybrać taki, który ma doświadczenie w tej dziedzinie oraz odpowiednie narzędzia. Odpowiednie narzędzia dobrej jakości są bardzo ważne, jeżeli nie chcesz uszkodzić swojego sprzętu. Na przykład jeżeli planujesz zlecić zbudowanie karbonowych kół – ważne jest aby zostało to wykonane z pomocą tensometru, którego niestety czasami serwisy nie posiadają (zapobiegnie to uszkodzeniu delikatnej karbonowej obręczy i cieniowanych szprych). Współcześnie istnieje też wiele rozwiązań budowy różnych części, na przykład nypli – wymusza to posiadanie różnych narzędzi. Źle wyposażony serwis przy próbie naprawy, używając niewłaściwych narzędzi może wyrządzić więcej szkody niż pożytku.

Dobry i profesjonalny serwis rowerowy- czyli jaki?

Taki, w którym doświadczony mechanik dobrze naprawi Twój sprzęt specjalistycznymi narzędziami szybko i w dobrej cenie.

Na zdjęciach poniżej zobaczysz niektóre narzędzia do kół jakich używam: profesjonalna centrownica, klucze do szprych, klucz do wentyli, tensometr, oraz kompresor dzięki któremu założę dla Ciebie opony bezdętkowe nawet w środku lasu. Wszystko znanych i solidnych marek: Park Tool, Unior, DT Swiss, Schwalbe.

Kategorie
serwis

Jak myć rower?

Podstawowym zabiegiem serwisowym, który wydłuża życie roweru jest jego mycie. Czysty rower wolniej się zużywa i oczywiście – wygląda lepiej niż brudny.

Jest to czynność, którą możemy wykonać sami lub zlecić serwisowi (wtedy będziesz pewny, że rower zostanie wyczyszczony dostosowaną do niego chemią, która go nie zniszczy a mechanik mający wprawę doczyści rower tak, że będzie wyglądał jak nowy).

Zabrudzony napęd zużywa się dużo szybciej, ponieważ piasek, błoto i pył wymieszany ze smarem tworzą coś w rodzaju pasty ściernej, która ściera elementy łańcucha czy zębatek. Podobnie jest w przypadku amortyzatorów – jeżeli nie utrzymujemy ich w czystości brud gromadzący się na nich dostaje się do środka niszcząc uszczelki, tulejki…

Mycie – jak zacząć? Na pewno każdy słyszał, że do mycia roweru nie wolno stosować myjki ciśnieniowej. Jeżeli jednak użyjemy wspomnianej myjki z głową – nie zrobimy krzywdy łożyskom i amortyzatorom. Myjka sprawdzi się na przykład przy wstępnym spłukaniu ramy czy kół i obręczy (nie należy kierować strumienia wody bezpośrednio na łożyska i amortyzatory, aby nie wtłoczyć do nich wody i brudu co spowodowałoby zniszczenie łożysk, uszczelek) z błota gdy rower jest bardzo brudny. Pamiętaj jednak, aby nie stosować maksymalnego ciśnienia i myć z rozsądnej odległości.

Po wstępnym spłukaniu błota myjką nadchodzi kolej na właściwe mycie. Będziesz potrzebować wiaderka z wodą, szczotek, szmatek, gąbki, chemii do mycia (najlepiej zastosować specjalistyczne szampony do mycia roweru i środki do mycia łańcucha). Najlepiej zacznij od napędu – użyj twardej szczotki i dokładnie wyczyść chain cleaner’em łańcuch, kasetę i korbę. Szczotki również dobrze sprawdzą się przy zaschniętym brudzie czy błocie na ramie, kołach itd. Dopiero po umyciu napędu przystępujemy do mycia pozostałych elementów roweru szamponem – tu sprawdzi się miękka szczotka, wszelkiego rodzaju gąbki, szmatki.

Ważne, aby po umyciu rower wysuszyć. Gdy nie mamy warunków, aby rower wysechł sam i musimy na przykład odstawić go do garażu należy dokładnie osuszyć go szmatkami lub kompresorem (zapobiegnie to zardzewieniu części).

Wisienką na torcie będzie polerowanie ramy. Możemy użyć nabłyszczaczy w sprayu lub pasty polerskiej. Rama po ich użyciu będzie wyglądała jak nowa.

Zima i wczesna wiosna są okresem, w którym szczególnie powinniśmy zadbać o regularne mycie, ponieważ chemia używana przez drogowców i błoto śniegowe bardzo szkodzą rowerom.

Pamiętaj, aby używać odpowiednich środków myjących. Często zdarzają się przypadki, gdy ktoś zniszczył rower myjąc go płynem do mycia silników.

Kategorie
Części serwis

Zakup używanego roweru – na co zwrócić uwagę?

Często zdarza się, że kupując rower mamy wysokie wymagania co do osprzętu, ramy. Niestety fundusze nie pozwalają na zakup wymarzonej maszyny. Co wtedy zrobić?

Ratunkiem mogę być serwisy aukcyjne, giełdy, znajomi i zakup używanego sprzętu.

Jednak, skąd pewność, że nie kupujemy kota w worku? Na co zwrócić szczególną uwagę, aby nie przepłacić?

Jeżeli kupujemy przez internet – najlepiej nie finalizować transakcji zanim nie zobaczymy roweru na własne oczy, aby ocenić jego stan. Jeżeli nie masz pewności, że sam jesteś w stanie ocenić stan roweru, możesz zlecić to specjaliście: udaj się z takim rowerem do serwisu lub poproś sprzedającego o wizytę w serwisie i pismo z pieczątką serwisu i opisem stanu roweru + ewentualnym kosztorysem doprowadzenia maszyny do zadowalającego stanu. Możesz u nas zamówić taką usługę, aby potem uniknąć nieplanowanych wydatków na remont maszyny (a mogą one przekroczyć kwotę, jaką zapłaciłeś za rower).

Jeżeli już masz rower przed sobą, zwróć uwagę przede wszystkim na:

– Rama. Często jest to najdroższy element w całym rowerze i wymiana jej jest mało opłacalna. Dlatego obejrzyj dokładnie, czy nie ma na niej pęknięć lub złamań (jest to wyjątkowo ważne w przypadku ram karbonowych). Pęknięcia występują najczęściej w okolicy sterów, suportu, sztycy, haków tylnego koła.

– Napęd. Należy specjalnym przymiarem sprawdzić, czy łańcuch nie jest za bardzo naciągnięty. Poza tym oglądamy zębatki – nie mogą przypominać „zębów rekina”. Sprawdź też stan linek i pancerzy (chociaż tu nie musimy się specjalnie przejmować, ponieważ ich wymiana to niewielki koszt). Całkowita wymiana napędu to może być koszt kilkuset zł, a w przypadku droższych modeli nawet więcej.

Amortyzatory. Często serwis amortyzacji jest zaniedbywany (a powinno się go wykonywać co 50 godzin). Z zewnątrz widelec czy damper może wyglądać jak nowy, ale przez brak serwisowania od nowości w środku może już być nie do uratowania. Poproś sprzedającego o udokumentowanie przeglądów, sprawdź stan lagów, luzy. Wymiana uszczelek, oleju, tłumika może kosztować więcej niż nowy amortyzator.

– Hamulce. Sprawdź stan klocków hamulcowych, tarcz, obręczy (w przypadku V-brake’ów). Sama wymiana okładzin czy klocków to niewielki koszt, ale w połączeniu z wymianą tarcz czy obręczy kwota za naprawę przekroczy już 200zł.

– Łożyska. Zakręć kołami, poruszaj kierownicą, przekręć korbę, sprawdź pedały. Wymiana zużytych łożysk może sięgnąć kilkuset zł, a zniszczone łożyska piast mogą oznaczać konieczność wymiany kół.

– Ogumienie. Sprawdź stan bieżnika i boków opon – czy nie są wytarte, popękane, nacięte. Komplet nowych dobrych opon to od 300zł wzwyż.

Koła. Sprawdź, czy szprychy nie są wyłamane, uszkodzone. Obręcze powinny być proste (chociaż jeżeli koła lekko „biją” – najczęściej da się to naprawić niewielkim kosztem). Łożyska powinny toczyć się gładko i bez luzów.

Jeżeli okaże się, że koszty remontu są większe, niż przypuszczaliśmy – możemy poprosić sprzedającego o rabat lub zrezygnować z zakupu. Często pomoc doświadczonego serwisu w oględzinach pozwala zaoszczędzić.

Kategorie
Akcesoria Części serwis Trening

Niewygodny rower – co zrobić?

Bardzo często zdarza się, że kupowany rower w momencie zakupu wydawał się idealnie do nas dopasowany. Jednak pierwsze dłuższe jazdy mogą sugerować coś zupełnie odmiennego. Jazda zamiast przyjemności powoduje cierpienie w postaci różnego rodzaju bólów, drętwienia, skurczów.

Objawy te są sygnałami, że:

1) Jesteśmy zbyt mało wygimnastykowani i po kilku jazdach dyskomfort powinien ustąpić;

2) Ustawienie roweru nie zostało prawidłowo wykonane;

3) W najgorszym (czyli najdroższym) wypadku – kupiliśmy rower w złym rozmiarze lub nie odpowiadający naszemu stylowi jazdy.

Co zrobić w takiej sytuacji?

Ad 1) Jeżeli kupiliśmy rower po dłuższym okresie braku aktywności wystarczy, jeżeli zadbamy o naszą kondycję fizyczną, a dolegliwości same powinny ustąpić. Bardziej skomplikowana jest sytuacja, gdy wcześniej doznaliśmy urazu (np. złamanie kości które nie zagoiło się prawidłowo), który może być powodem niedogodności – może być potrzebna fizjoterapia.

Ad 2) Sprzedawcy często skręcają rowery z kartonu niedbale, a potem przy sprzedaży nie do końca mają na tyle kompetencji, żeby dobrze ustawić kierownicę, czy siodło pod danego rowerzystę. Nie da się jednoznacznie określić, dlaczego coś nam doskwiera, dlatego postarajmy się zacząć od wstępnego ustawienia pozycji wyjściowej. Rower ma dużo możliwości regulacji pozycji – powinniśmy zmienić ustawienie czegoś, w czym wydaje nam się, że leży problem:

Siodło – kilka faktów:

* powinno być ustawione równolegle do podłoża, a ustawienie przód- tył na początek powinno być w połowie skali narysowanej na prętach siodła.

* wysokość siodła nie powinna pozwalać na całkowite wyprostowanie nogi podczas pedałowania – noga powinna być lekko (!) zgięta w kolanie.

* szerokość siodła to podstawa – powinniśmy ją dobierać na podstawie rozstawu kości kulszowych.

* to mit, że wygoda siodła zależy od jego miękkości, ale jeżeli jest źle dobrane to wtedy faktycznie żelowa nakładka będzie ulgą.

* Siodełka z dziurą na środku najczęściej są wygodniejsze, szczególnie jeżeli mamy na rowerze bardzo pochyloną pozycję

* Szerokość nosa siodła. Dla osób o rozbudowanych udach lepsze będzie siodło wąskie z przodu. Jednak szeroki nos ma swoje zalety – mamy możliwość komfortowego siedzenia z przodu na przykład gdy mamy zainstalowaną na kierownicy lemondkę.

Kierownica.

* Możemy regulować wysokość kierownicy dzięki podkładkom pod mostkiem, a jeżeli to za mało – możemy zaopatrzyć się w mostek z regulowanym kątem.

* Możemy też dobrać dla siebie kierownicę szerszą lub węższą, albo długością mostka regulować jej odległość przód tył.

* Jeżeli potrzebujemy urozmaicenia w postaci dodatkowych chwytów – możemy dokupić rogi lub lemondkę.

* Większość kierownic nie jest prosta, a obracając ją w mostku pod innym kątem uzyskamy zupełnie różne wrażenia z kierowania rowerem.

* Jeżeli mamy problem z nadgarstkami – możemy eksperymentować ze zmianą chwytów lub jazdą w rękawiczkach z żelową wkładką

Ad 3) Jeżeli kupiliśmy rower, którego rozmiar bądź typ (na przykład rower wyścigowy dla typowego turysty) kompletnie nam nie odpowiada: możemy ratować się wymianą siodła i / lub mostka (wymiana tych 2 części najczęściej pomaga). Niestety jednak, gdy chcemy aby jazda była komfortowa i przyjemna – będziemy musieli lepiej przemyśleć jaki rower będzie dla nas najlepszy i kupić nowy…

Aby mieć idealnie dobrany rower i nie błądzić po omacku szukając przyczyn bólów czy drętwienia – możemy udać się też do specjalisty zajmującego się Bikefittingiem.

Kategorie
Akcesoria Części Trening

Czy waga ma znaczenie?

Masa zarówno roweru jak i rowerzysty jest ważna, jeżeli mamy zamiar przemieszczać się najefektywniej.

Mniejszą masę zdecydowanie łatwiej rozpędzić i zużywamy też mniej energii, aby tą masę przemieszczać. Wcale nie musisz być zawodowym sportowcem, aby poczuć zalety lekkiego roweru – im lżejszy tym łatwiej będzie go wnieść na III piętro, a podjazdy będą nieco łatwiejsze do pokonania.

Czy warto zainteresować się odchudzeniem swojego roweru? Jakie części najlepiej wymienić?

Po pierwsze trzeba przemyśleć, co się opłaca. W niektórych przypadkach tańszym rozwiązaniem będzie wymiana całego roweru, niż jego poszczególnych elementów (na przykład, gdy stary sprzęt zbudowany jest z ciężkich podzespołów, na bazie ciężkiej ramy).

Jeżeli zdecydujemy się odchudzić już posiadaną maszynę – trzeba sprawdzić ile ważą poszczególne części i przeanalizować, na jakich elementach najwięcej zbijemy z wagi.

Odchudzanie roweru najlepiej zacząć od opon i kół. Ze względu na to, że jest to masa rotująca – różnica w łatwości rozpędzania roweru będzie w tym miejscu najbardziej odczuwalna.

Następnie możemy skupić się na rurkach (kierownica, sztyca, mostek), siodle, elementach napędu (te najlepiej wymieniać przy okazji, gdy stare się zużyją). Na koniec zostają drobiazgi jak koszyki na bidon, chwyty kierownicy, czy śrubki.

W niektórych przypadkach odchudzając rower możemy „upiec dwie pieczenie na jednym ogniu”. Na przykład gdy nasz rower zbudowany jest głównie na bazie aluminiowych elementów – możemy wymienić je na karbonowe. Ze względu na właściwości włókna węglowego nie tylko spadnie masa, ale poprawi się jednocześnie sztywność i tłumienie drgań. Odczujemy to szczególnie w przypadku ramy, obręczy kół, kierownicy czy mechanizmu korbowego.

Gdzie jest granica?

Obecnie na rynku dostępne są części rowerowe o bardzo zróżnicowanej masie.

W przypadku przeciętnego rowerzysty czy zawodnika – waga ultra piórkowa raczej się nie sprawdzi. Części takie są przeważnie drogie, a ich wytrzymałość, sztywność i inne parametry często są sporo gorsze niż w przypadku trochę cięższych części. Nie są one także przeznaczone dla wszystkich, przez limit wagi użytkownika (np. 70kg). Trzeba po prostu zastanowić się, czy aż tak delikatne i niezbyt wytrzymałe części spełnią nasze wymagania. Często panuje przekonanie, że im coś droższe tym lepsze, bardziej długowieczne – niestety trzeba mieć świadomość, że nie w tym przypadku.

Odchodząc od tematu sprzętu – warto też samemu wejść na wagę. Dzięki odrobinie treningu często możemy schudnąć kilka kilogramów. Podczas jazdy pod górę na pewno to poczujemy 🙂

Kategorie
Trening

Dieta i nawadnianie

Jak w każdym sporcie, również w przypadku jazdy na rowerze dieta spełnia ważną rolę.

Nie ważne, czy wsiadamy na rower aby ogólnie poprawić swoją sprawność, dla przyjemności, aby schudnąć, czy też wygrywać wyścigi.

Trzeba wiedzieć, że jeżeli nie dostarczymy organizmowi odpowiedniej ilości paliwa efektów w postaci poprawy formy nie będzie, a jeżeli będziemy odżywiać się byle czym – efekty treningu będą byle jakie.

Najczęściej zapominamy o odpowiednim nawodnieniu. Organizm człowieka składa się w około 70% z wody i nawet z pozoru jej niewielki ubytek może spowodować min. skurcze mięśni czy spadek wydolności (przy utracie 2l płynów spadek wydolności o 20%).

Ile pić? Uśredniając – można przyjąć, że należy wypić około 500ml (1 bidon) podczas każdej godziny jazdy (jednak trzeba do tego podejść indywidualnie, ilość płynów będzie się też zmieniać wraz ze zmianą intensywności treningu czy np. temperatury).

Co pić? Przy krótkich spokojnych przejażdżkach wystarczy zwykła woda mineralna. Jeżeli planujemy intensywną jazdę, lub temperatura otoczenia jest wysoka – zaopatrzmy się w płyny z elektrolitami (ich uzupełnianie jest ważne, ponieważ tracimy je wraz z potem). Jeżeli natomiast planujemy długą jazdę – należy dodatkowo zadbać o odpowiednią zawartość węglowodanów w płynie.

Co z jedzeniem?

Organizm potrzebuje paliwa w postaci węglowodanów, białek i tłuszczy. Ich ilości będą się zmieniać, w zależności np. od posiłków przed/po treningu czy też tego, co chcemy osiągnąć.

Węglowodany zapewniają szybki zastrzyk energii – przekąski składające się głównie z nich (żele energetyczne, batony, lub bardziej naturalne – suszone owoce) są idealne w trakcie krótkich intensywnych wysiłków.

Wraz ze wzrostem długości wysiłku dobrze jest zwiększyć udział dłużej uwalniających energię tłuszczy (poleganie głównie na tłuszczach, np. orzechach, sprawdza się również, gdy trenując chcemy schudnąć).

Po treningu posiłek regeneracyjny powinien składać się z węglowodanów (aby uzupełnić glikogen) i białek budujących mięśnie.

Odżywki / suplementy?

W obecnych czasach, uprawiając sport na każdym kroku możemy natknąć się na odżywki i suplementy. Czy warto je stosować? Przede wszystkim należy zacząć od zdrowej diety i dostarczenia organizmowi odpowiednich składników (minerałów, witamin, węglowodanów itd.) z naturalnego pożywienia (warzywa, owoce, pełnoziarniste pieczywo, twaróg…). Zastąpienie takiego pożywienia suplementami na pewno nie jest zdrowe i nie przyniesie żądanych efektów treningu.

Odżywki i suplementy przyniosą zamierzony skutek w przypadku osób trenujących bardzo intensywnie (w tym przypadku bardzo trudno dostarczyć organizmowi odpowiedniej ilości niektórych składników dzięki „zwyczajnej” diecie) lub doraźnie, gdy na przykład nie mamy możliwości przygotowania odpowiedniego posiłku – baton proteinowy będzie ratunkiem.

Kategorie
Akcesoria

Zabezpieczenie roweru

Często zdarzają się sytuacje, gdy musimy pozostawić rower bez opieki. Niestety, w takich sytuacjach niezabezpieczony sprzęt może zmienić właściciela.

Warto zainwestować w odpowiednie akcesoria uniemożliwiające złodziejowi przywłaszczenie sobie naszego rumaka.

Na rynku istnieje szeroki wybór linek czy łańcuchów. Co wybrać?

Najtańsze są linki, można je dostać już za kilkanaście zł. Jednak takie rozwiązanie nie zatrzyma kogoś, kto planuje kradzież – tanią linkę można bardzo łatwo przeciąć nawet zwykłymi kombinerkami. Taka linka sprawdzi się jedynie w sytuacji, gdy „okazja czyni złodzieja” – ktoś zauważając rower bez żadnego zabezpieczenia może dokonać kradzieży, mimo iż tego nie planował.

Znacznie bezpieczniejsze będą grube linki, jednak to wydatek ponad 100zł.

Cięższy od linki, choć na pewno wytrzymalszy będzie łańcuch. Jego zaletą będzie też długość – umożliwiająca spięcie roweru z dowolnym elementem. W porównaniu do innych zabezpieczeń jest też dość kompaktowy, co ułatwia jego transport.

Do kompaktowych i lekkich należy również składane zabezpieczenie – wytrzymalsze od linki, jednak jego słabymi punktami są nity łączące stalowe elementy.

Popularnym zapięciem jest także U-Lock, który jest wytrzymalszy od wyżej wymienionych. Gruby pręt, z którego jest wykonany zmusza złodzieja do korzystania z dużych nożyc – co w centrum miasta na pewno zwróci na niego uwagę przechodniów. U-Lock dostępny jest w wielu rozmiarach, dostosowanych do każdego roweru.

Poza stosowaniem samego zapięcia warto też zwrócić uwagę na kilka innych szczegółów:

– spisanie numeru seryjnego z ramy. Jeżeli już rower zostanie skradziony znacznie ułatwi to jego identyfikację, szczególnie gdy jest to popularny model bez żadnych modyfikacji umożliwiających jego rozpoznanie.

– lokalizator: można go zainstalować w dowolnym, niewidocznym miejscu na rowerze.

– zastosowanie zacisków kół czy obejmy sztycy podsiodłowej na klucz imbusowy zamiast takich z „szybkozamykaczem”.