Kategorie
serwis

Czy wiesz, że trzeba serwisować też amortyzator?

Oddając rower do serwisu najczęściej myślimy o regulacji przerzutek czy wymianie dziurawej dętki, warto jednak pamiętać też o amortyzatorze – regularnie serwisowany będzie działał lepiej i dłużej posłuży.

Amortyzator pracując generuje tarcie, a gdy w obszarze tego tarcia jest sucho i brudno – widelec nie działa płynnie i może się zacierać i bardzo szybko zniszczą się elementy ślizgowe.

Ciekawostką jest, że większość nowych amortyzatorów wymaga serwisu przed pierwszą jazdą (fabrycznie jest w nich za mało smaru/oleju)!

Nawet podstawowy serwis bardzo poprawia pracę amortyzacji. Polega on na demontażu dolnych goleni, dokładnym wyczyszczeniu wszystkich elementów, wizualnej kontroli ślizgów i uszczelek, smarowaniu uszczelek, nasączeniu olejem gąbeczek smarujących, zalaniu goleni świeżym smarem.

We własnym zakresie doraźnie możesz używać preparatu Brunox Deo – wystarczy spryskać nim górne golenie i po chwili ugiąć amortyzator. Jeżeli na goleniach pojawi się brud – usuń go i powtórz operację do kilku razy.

Pamiętaj jednak, że jeżeli zacząłeś używać Brunoxa – stosuj go regularnie i nie używaj go na nowych amortyzatorach i bezpośrednio po serwisie. Preparat ten ma taką specyfikę, że bardzo dobrze usuwa brud, ale też wypłukuje smar. Jest więc idealny, jeżeli chcesz odwlec nieco wizytę w serwisie amortyzatorów.

Warto przeczytać instrukcję instrukcji Twojego amortyzatora – są tam tabele z zalecanymi terminami przeglądów – np. co 25 godzin jazdy. I naprawdę, jeżeli regularnie używasz roweru i zrobisz przegląd przynajmniej 2-3 razy w roku – poczujesz różnicę!

Dzięki regularnemu serwisowaniu zapobiegniesz powstaniu takich wżerów jak na zdjęciu poniżej. Wystarczy tylko tyle, aby amortyzator działał dużo gorzej…

Kategorie
serwis

Złapałeś gumę? I co dalej?

Przebita dętka (a w przypadku systemu bezdętkowego – rozcięcie lub rozszczelnienie opony) to najczęściej występująca awaria, która może się zdarzyć w rowerze.

Niestety najczęściej zdarza się w trasie, czasem z dala od cywilizacji.

Jak sobie z tym poradzić?

Są 3 opcje:

1) Zadzwoń do mojego Mobilnego Serwisu Rowerowego 🙂

2) Telefon po taksówkę / znajomego;

3) Zrób to sam. Poniżej w kilku punktach przedstawię jak:

– Jeżeli posiadasz hamulec v-brake / cantilever / szczękowy – rozepnij go. W przypadku hamulca tarczowego nic nie musisz rozpinać, a jedynie pamiętać, żeby nie wcisnąć klamki hamulcowej w czasie gdy z roweru jest zdemontowane koło.

– Jeżeli „kapeć” zdarzył się w tylnym kole – zrzuć bieg na najmniejszą zębatkę. Będzie łatwiej zdemontować i założyć koło.

– Otwórz zacisk piasty (lub w przypadku tanich kół – odkręć nakrętki płaskim / oczkowym kluczem 15mm).

– W przypadku tylnego koła – zdjęcie go ułatwi lekkie odciągnięcie przerzutki do tyłu.

– Po zdjęciu koła możesz zdemontować oponę. Najlepiej robić to przy pomocy specjalnych łyżek, ale jeżeli nie masz ich przy sobie z pomocą może przyjść np. płaski śrubokręt lub rączka zacisku koła (ale łatwo nimi uszkodzić oponę lub obręcz – więc ostrożnie!). Oponę wystarczy zdjąć z jednej strony obręczy.

– W przypadku gdy naprawiasz dętkę łatką – zlokalizuj dziurkę i postępuj zgodnie z instrukcją dołączoną do łatek.

– Zanim zamontujesz nową / naprawioną dętkę: dokładnie sprawdź oponę w środku i na zewnątrz. Mogło w niej pozostać ciało obce które najpewniej uszkodzi również kolejną dętkę. Jeżeli znajdziesz kolec / szkło / gwoździa etc – usuń go.

– Teraz możesz delikatnie napompować dętkę i przystąpić do jej montażu, zaczynając od włożenia wentyla do otworu w obręczy.

– Jeżeli opona nie chce wskoczyć na swoje miejsce gdy używasz tylko palców – pomóż sobie łyżkami lub innym narzędziem, uważając żeby nie uszkodzić dętki.

– Napompuj dętkę do właściwego ciśnienia.

Jeżeli posiadasz system bezdętkowy – nie będzie tak łatwo. Praktycznie nikt nie wozi ze sobą narzędzi do naprawy gumy w takim wypadku, a uszkodzona opona często musi być wymieniona na nową. Aby tylko dojechać do domu / serwisu możesz zamontować dętkę zamiast mleka – ale nawet to bywa trudne, bo opony bezdętkowe dużo trudniej zdemontować z obręczy…

Kategorie
serwis

Po co regularny serwis?

Aby uniknąć przykrych niespodzianek!

Czasami każdemu może przytrafić się pechowy dzień i upadek na rowerze. Nawet jeżeli na pierwszy rzut oka wszystko z rowerem jest w porządku – czy oby na pewno?

Niestety nie zawsze. Nie musisz nawet wywracać się na kamienie czy przy dużej prędkości – wystarczy, że rower oparty o ścianę sam się przewróci bądź zahaczysz przerzutką o drzwi wychodząc z budynku.

Warto co jakiś czas udać się do serwisu na przegląd, nie tylko po wypadku na rowerze. Każde uderzenie może spowodować wykrzywienie obręczy, poluzowanie przewodu hamulca hydraulicznego, wykrzywienie haka przerzutki, rozcięcie opony i kilka innych awarii…

Jeżeli nie masz na tyle wprawnego oka, aby samemu ocenić czy rower się uszkodził – zadzwoń do mnie i umów się na przegląd (tel. 661 362 969)! Pozwoli to uniknąć kłopotów w przyszłości i nie stracić pięknego dnia na rowerze.

Poniżej przedstawię typowy przykład co może się wydarzyć, jeżeli nie wykonasz przeglądu roweru:

Wczoraj był jeden z pięknych typowo wiosennych dni bezpośrednio po mroźnych zimowych dniach. Pan Michał wybrał się na wycieczkę rowerową do pobliskiego lasu. Pamiętał, że podczas ostatniej jesiennej wycieczki opona wpadła w poślizg na mokrym korzeniu i wywrócił się na rowerze na prawą stronę (czyli rower upadł napędem na ziemię), jednak po szybkich oględzinach stwierdził, że przerzutki działają (zignorował jednak to, że przerzucają mniej dokładnie niż jeszcze niedawno) i może jechać dziś na wycieczkę korzystając ze słonecznego dnia. Niestety po kilku kilometrach przerzutka wkręciła się w szprychy krzywiąc przy okazji łańcuch. Gdyby Pan Michał skorzystał z usług serwisu przed wycieczką zamiast wydając ponad 300zł na wymianę przerzutki, linki, pancerza i łańcucha – przegląd z prostowaniem haka przerzutki kosztował by go ułamek tej kwoty… Nie wspominając o straconej niedzielnej wycieczce rowerowej z dziewczyną w piękny słoneczny dzień 🙁

Nie zapominaj o regularnym serwisie roweru! 😉

Kategorie
serwis

Hamulce tarczowe – kiedy i co serwisować?

Hamulce są bardzo ważnym elementem roweru i od ich niezawodności zależy nasze bezpieczeństwo. Aby hamulce właściwie spełniały swoją funkcję należy odpowiednio o nie dbać i regularnie sprawdzać ich stan techniczny.

Co wskazuje na to, że już nadszedł moment, w którym powinniśmy udać się do serwisu na przegląd hamulców?

Pierwsza rzecz, którą zauważamy to uczucie „gumowej klamki” przy jej wciskaniu. Dzieje się tak, gdy hamulec jest zapowietrzony (ciecze są nieściśliwe, ale z czasem do układu hamulcowego dostaje się powietrze – które w odróżnieniu od płynów przy ściskaniu zmniejsza swoją objętość). Oprócz tego, że klamka po wciśnięciu „nie odbija” od razu i wraca nieco wolniej do pierwotnej pozycji, objawami zapowietrzenia jest też to, że możemy docisnąć klamkę do samej kierownicy. Przy objawach opisanych powyżej należy udać się do serwisu, aby mechanik dokładnie określił, czy hamulec wymaga odpowietrzenia, wymiany / uzupełnienia płynu czy też wymiany uszczelek.

Ważne, aby zastosować odpowiedni płyn i części zamienne, ponieważ istnieją hamulce z płynem mineralnym oraz DOT – nie wolno mieszać części i płynów nie odpowiednich dla danych hamulców. Większość producentów hamulców stosuje płyn mineralny (ze względu na jego zalety oraz mniej uciążliwą eksploatację).

Warto też wiedzieć, że płyn DOT jest żrący i na przykład, gdy dostanie się na lakier ramy – zniszczy go, jeżeli nie zostanie niezwłocznie usunięty. Tak samo niszcząco działa też na uszczelki – zużywają się szybciej niż te w hamulcach z płynem mineralnym. Jeżeli stoimy przed wyborem hamulców- płyn DOT ma jeszcze jedną wadę – jest higroskopijny (wchłania wodę) i z czasem jego temperatura wrzenia się obniża, co obniża skuteczność hamowania.

Jeżeli układ hamulcowy działa dobrze, kolejną rzeczą, którą należy co jakiś czas sprawdzać jest zużycie klocków hamulcowych. Najlepiej przed oględzinami zdjąć koło, a następnie ocenić, czy grubość powierzchni hamującej jest wystarczająca oraz czy nie dostał się na nią olej lub inne zabrudzenia. Nawet w przypadku nowych klocków może okazać się, że występuje konieczność ich wymiany właśnie ze względu na zabrudzenie olejem.

Tarcze zużywają się tak jak klocki (chociaż nieco wolniej). Każdy producent podaje przy jakiej minimalnej grubości powierzchni hamującej trzeba wymienić tarczę (możemy to zmierzyć suwmiarką). Aby hamulec działał prawidłowo tarcza musi też być prosta i czysta. Gdy powierzchnia tarczy lub klocków jest zabrudzona – często poza obniżoną skutecznością hamowania występuje też popularny objaw „pisku”.

Co jakiś czas warto też sprawdzić, czy wszystkie śruby są dokręcone – zdarzają się czasami przypadki min. poluzowania tarczy hamulcowej.

Kategorie
serwis

Zmiana biegów

Zdecydowana większość rowerów poruszających się po drogach jest wyposażona w przerzutki. Niestety sporo użytkowników tych rowerów nie do końca potrafi prawidłowo z tych przerzutek korzystać.

Włączając w to też nawet sam opis czynności zmiany biegów, ponieważ często słyszymy zapytanie:

„jak zmieniać przerzutki w rowerze?” – pytanie powinno brzmieć: „jak zmieniać biegi w rowerze?” (ponieważ nie zmieniamy przerzutki, czyli elementu, ale parametr, którym ona steruje). Problem w nazewnictwie niestety zaczyna się od nieprofesjonalnych sklepów (głównie marketów), które w opisach ofert zaznaczają „rower z 18 przerzutkami”, zamiast z „18 biegami”.

Do czego służą przerzutki?

Pozwalają utrzymać stałą kadencję (ilość obrotów korby w jednostce czasu) przy zmiennym nachyleniu terenu. Odpowiedni dobór biegów pozwala pokonać trasę bardziej efektywnie, mniej się męcząc, a przy okazji napęd nie będzie się nadmiernie zużywał.

Podstawowymi błędami związanymi ze zmianą biegów są:

  1. Koszenie / krzyżowanie łańcucha. Nie powinniśmy jeździć z łańcuchem ustawionym na skrajnych biegach (np. mała tarcza z przodu i najmniejsza zębatka z tyłu). Najlepiej stosować się do poniższych zasad:

* korba z 3 zębatkami:

– łańcuch na małej zębatce z przodu: z tyłu używamy 4 górnych (największych) zębatek;

– łańcuch na środkowej zębatce z przodu: z tyłu używamy 4-5 środkowych zębatek;

– łańcuch na dużej zębatce z przodu: z tyłu używamy 4 najmniejszych zębatek;

* korba z 2 zębatkami: używając małej tarczy z przodu używamy górnej połowy kasety, używając dużej tarczy – używamy dolnej połowy kasety

* korba z 1 tarczą: możemy używać całego zakresu kasety, ponieważ pozycja korby jest ustalona tak, aby linia łańcucha była optymalna.

Nie stosowanie się do powyższych zasad skutkować może hałasem napędu (przez ocieranie łańcucha o przerzutkę lub nieprawidłowe układanie się łańcucha na zębatkach), szybszym zużywaniem napędu, zwiększonym ryzykiem zerwania łańcucha, nieprecyzyjną pracą napędu.

  1. Zmiana biegów pod zbyt dużym obciążeniem. Zmieniając bieg powinniśmy nieco „puścić korbę”, to znaczy pedałować z minimalnym naciskiem na pedały. Zmiana biegów będzie dzięki temu szybsza, płynniejsza, zmniejszy to ryzyko zerwania łańcucha, a napęd będzie miał dłuższą żywotność. Szczególnie niebezpieczna jest zmiana biegów podczas gdy wstajemy z siodełka – łańcuch może wtedy przeskoczyć co może spowodować upadek.
  2. Brak redukcji biegów przed wyhamowaniem (na przykład dojeżdżając do skrzyżowań). Gdy odpowiednio wcześnie zmienimy przełożenie na „lżejsze” – łatwiej będzie ruszyć, napęd będzie się wolniej zużywać.
  3. Nie wyregulowane przerzutki. Powoduje to skakanie łańcucha po zębatkach, głośną i nieprecyzyjną pracę napędu, spadanie łańcucha.
  4. Używanie zbyt zużytego napędu. Co jakiś czas (w zależności od klasy roweru i warunków w jakich jeździmy: co 500-2500km) powinniśmy wymieniać przynajmniej łańcuch. Co kilka wymian łańcucha – w zależności od stopnia zużycia wymieniać powinniśmy też kasetę i korbę (lub jej zębatki). Jazda na zużytych częściach może skutkować nagle zerwanym łańcuchem, brakiem precyzji pracy napędu, nieprzewidzianymi przeskokami łańcucha.
  5. Czyszczenie / smarowanie. Aby uzyskać optymalną pracę napędu – powinniśmy utrzymywać cały napęd (łańcuch, zębatki, przerzutki) w czystości, a części ruchome powinny być zawsze nasmarowane (ale nie zbyt obficie! – powoduje to zbytnie osadzanie się pyłów i brudu na napędzie).

Pólbiegi

W rowerach szosowych przednia przerzutka ma nieco węższą prowadnicę, co skutkuje częstszym ocieraniem łańcucha o przerzutkę. Problem ten został rozwiązany dzięki zastosowaniu tzw. półbiegów, które umożliwiają minimalne przestawienie wózka, bez zmiany biegu.

Przerzutka w piaście

W przypadku rowerów miejskich, w których nie potrzebujemy dużego zakresu przełożeń, jest wygodnym rozwiązaniem. W mechanizmie ukrytym wewnątrz piasty nie występuje problem krzyżowania łańcucha. Cały zestaw jest też bardziej trwały, niż w przypadku klasycznych przerzutek (mechanizm jest schowany, dzięki czemu nie jest narażony na uszkodzenia mechaniczne z zewnątrz, jest chroniony przed zabrudzeniami, przez brak przekosów i brak konieczności „skakania” po zębatkach – łańcuch wolniej się zużywa).

Kategorie
Części serwis

Jak mierzyć ciśnienie w oponach?

Jednym z parametrów, które najbardziej wpływają na to, jak „rower jeździ” jest ciśnienie w oponach. Ale jak sprawdzić tą wartość?

Ciśnienie powinniśmy sprawdzać przede wszystkim regularnie, ponieważ w zależności od tego jakie ogumienia posiadamy w rowerze – powietrza będzie ubywało w różnym tempie i czasami wystarczy dopompować koła raz w miesiącu, a w innym przypadku będzie to raz na kilka dni.

Większość pompek stacjonarnych posiada manometr, którym możemy się posłużyć. Pamiętaj jednak, że dokładność pomiaru w tańszych pompkach może nie być wystarczająca a podziałka na skali może być zbyt mało czytelna. Jeżeli posiadasz jedynie małą ręczną pompkę bez manometru, lub manometr pompki stacjonarnej nie spełnia Twoich oczekiwań – bardzo przydatnym narzędziem będzie manometr elektroniczny. Urządzenie to daje powtarzalne wyniki z dokładnością na poziomie 1-2 PSI. Dobrze też trzymać się jednego urządzenia pomiarowego, ponieważ różne pompki / manometry mogą pokazywać różne wyniki.

Jeżeli używasz systemu bezdętkowego lub dętki zalane są płynem uszczelniającym – dobrze jest wcisnąć wentyl przed użyciem ciśnieniomierza. Unikniesz w ten sposób zanieczyszczenia urządzenia wylewającym się mleczkiem i obniżenia dokładności pomiarów.

A jakie ciśnienie jest prawidłowe? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, ponieważ wpływa na to zbyt wiele czynników (masa rowerzysty, teren w jakim jeździmy, styl jazdy, preferencje indywidualne, typ roweru…). Z boku każdej opony wytłoczony jest zakres zalecanego dla danej opony ciśnienia – może to być pewien wyznacznik, ale przeważnie wartości te mają bardzo duży zakres wartości, a wartości te na dodatek najczęściej są zawyżone. W doborze ciśnienia możesz zatem kierować się zaleceniami producenta, swoim doświadczeniem lub z pomocą może przyjść kalkulator Schwalbe, który po wpisaniu kilku parametrów pokazuje bardzo trafne wyniki:

https://www.schwalbe.com/en/pressureprof?fbclid=IwAR2_z2H8N7ud-kn5fGyyOrwouXEZo5mcU6Vt0fyDutBy1-wcNri2FOkxmzc

Kategorie
serwis Trening

E-bike: drożej, ciężej… dalej?

Rowery elektryczne szturmem wjeżdżają na polskie szlaki. Nieco później niż mieszkańcy Austrii czy Niemiec Polacy również zaczynają dostrzegać potencjał tego typu roweru, mimo że maszyny te wciąż posiadają kilka istotnych wad, takich jak: cena wyższa o kilka tysięcy złotych niż tradycyjnego roweru, wysoka masa – rzędu 25-30kg, ograniczony zasięg…

Rozwój technologii postępuje szybko i z upływem lat elektryki stają się ładniejsze, minimalnie tańsze i lżejsze, a baterie pozwalają nam jechać dalej. O ile na cenę i wagę takiego roweru mamy niewielki wpływ, to na długość jazdy na jednym ładowaniu baterii możemy wpłynąć – jeżeli będziemy przestrzegać kilku zasad.

Zacznijmy od tego, co ma największy wpływ na zasięg naszego roweru?:

– tryb wspomagania (im bardziej rower nas wspomaga – tym krócej);

– teren i nawierzchnia po jakich jeździmy (w górach i na podłożu nie utwardzonym bateria rozładuje się znacznie szybciej);

– styl jazdy (częste postoje czy przyspieszenia, niska kadencja pedałowania – skracają zasięg);

– warunki pogodowe (głównie wiatr i temperatura);

– rower – jego specyfikacja i stan (większa masa, zużyty napęd, nie napompowane wystarczająco opony, wiek baterii – czynniki te wpływają negatywnie na zasięg).

Co zatem zrobić, aby cieszyć się ze wspomagania na dłuższych odcinkach?:

1. Inteligentne korzystanie z trybów wspomagania: używaj trybu Turbo tylko jeżeli naprawdę tego potrzebujesz, czyli na przykład na stromych podjazdach. Na zjazdach i na płaskim terenie tryb Eco w zupełności wystarczy.

2. Indywidualne ustawienia wspomagania, czyli zwiększenie/zmniejszenie mocy trybów jazdy. W aplikacje umożliwiające zdławić ustawienia fabryczne wyposaży nas min Specialized, Shimano czy Giant.

3. Korzystaj z przerzutki! Bardzo częstym błędem jest nie z korzystanie z przerzutki, a zamiast tego jazda na poszczególnych trybach wspomagania. Zanim wybierzemy większą moc wspomaganie – wykorzystajmy cały zakres przełożeń jaki daje nam napęd.

4. Jazda na optymalnej kadencji (powyżej około 70 obrotów korby na minutę) też wydłuży dystans jaki pokonamy na wspomaganiu.

5. Płynne pedałowanie. Pedałowanie „na okrągło”, bez skoków mocy pomaga silnikowi – co wydłuża zasięg. Pomogą nam w tym pedały zatrzaskowe (SPD / SPD-SL), które mają też dużo innych zalet.

6. Płynna jazda. Jeżeli będziemy unikać bezsensownych przyspieszeń na pewno pomoże nam to zajechać dalej. Pomoże to nam osiągnąć dobra technika jazdy (min. wybieranie optymalnego toru jazdy) i planowanie (wcześniejsze przygotowanie się do podjazdu, który widzimy na przykład poprzez wybranie optymalnego przełożenia pozwoli nam nie wytracić prędkości).

7. Właściwe ciśnienie w oponach. Nie oznacza to wcale, że lepiej jest stosować maksymalne ciśnienie zalecane przez producenta opon. Ciśnienie powinno być dostosowane to nawierzchni na jakiej jeździmy, czyli na przykład w terenie lepiej zastosować ciśnienie z dolnego zalecanego zakresu. Dodatkowym atutem będą tu opony bezdętkowe (tubeless). W ten sposób zmniejszą się opory toczenia i będziemy łatwiej pokonywać przeszkody.

8. Wybór szlaku. Jeżeli zależy nam, aby pokonać dłuższy dystans, lepiej wybierzmy szlak z podjazdem nieco dłuższym, ale o mniejszym nachyleniu, na którym wystarczy tryb Eco zamiast Turbo.

9. Start bez wspomagania. Jeżeli zaczynasz jazdę od względnie łatwego odcinka – pokonaj go bez wspomagania. Nie tylko pomoże to zaoszczędzić sporo prądu, ale też rozgrzejesz mięśnie, co wpłynie pozytywnie na Twój organizm.

10. Dbaj o napęd. Łańcuch i pozostałe elementy napędu w elektrykach zużywają się szybciej niż w tradycyjnych rowerach ze względu na większe obciążenia jakim są poddawane. Dbanie o czystość napędu oraz odpowiednie nasmarowanie łańcucha wydłuży życie napędu oraz zmniejszy opory (co wydłuży zasięg).

Kategorie
serwis

Opony – okresowy przegląd

Mogło by się wydawać, że opony rowerowe nie wymagają, aby poza sprawdzaniem co jakiś czas, czy jest jeszcze na nich „jakiś” bieżnik większej uwagi. Ale czy na pewno?

Jedną z najczęstszych usterek w rowerze jest „złapanie gumy”. Warto bliżej przyjrzeć się ogumieniu, aby ograniczyć możliwość wystąpienia takiej awarii. Poza tym dbanie, aby opony nie były zbyt zużyte i były założone poprawnie poprawi też bezpieczeństwo podczas jazdy.

Po pierwsze – zacznijmy od tego jak poprawnie zamontować oponę. Większość opon jest kierunkowa (oznacza to, że rower będzie zachowywał się bardziej przewidywalnie i będzie posiadał większą przyczepność do podłoża tylko jeżeli założymy opony we właściwą stronę) – kierunek, w jakim powinna toczyć się opona jest oznaczona strzałką na jej boku. Przy zakładaniu opony na obręcz zwróć uwagę, czy opaska na obręczy nie jest uszkodzona i czy szprychy nie są odsłonięte (w przeciwnym wypadku może to skutkować uszkodzeniem dętki, czasami dopiero po pewnym czasie). Postaraj się przy montażu nie uszkodzić dętki łyżką do opon (to zdarza się dość często), a sama opona powinna ułożyć się równo. Jeżeli występuje bicie – zdemontuj oponę i załóż ją jeszcze raz, tak aby równo wskoczyła na rant obręczy (czasami trzeba użyć dodatkowo środka, który to ułatwi). Czasem opona sama się ułoży i „wskoczy” na swoje miejsce, a gdy tego nie zrobi – popraw ją! Bicie opony nie tylko powoduje dyskomfort – może też być niebezpieczne (możemy stracić panowanie nad rowerem przy dużej prędkości).

Przy okresowych przeglądach roweru powinniśmy zwracać uwagę na kilka szczegółów, które zmniejszą prawdopodobieństwo awarii w trakcie jazdy:

– zużycie opony. W przypadku, gdy mamy opony z bieżnikiem wizualna ocena zużycia jest ułatwiona, ponieważ wytarte klocki bieżnika zauważamy od razu. Najlepiej nie doprowadzać do stanu gdy bieżnik znika całkowicie (gumy tracą wtedy przyczepność, a rower na przykład w terenie lub na mokrym podłożu staje się nieprzewidywalny) a tym bardziej do tego, że widać wewnętrzny oplot opony. W przypadku gładkich opon szosowych producenci umieszczają na nich małe otworki, które znikając pokazują jak bardzo opona jest wytarta. Gdy rower jest stary zużycie objawia się tym, że guma twardnieje i jest popękana.

– ciała obce. Na drogach i ścieżkach możemy znaleźć wszystko. Niestety to „wszystko” wbija się w opony i nie zawsze samo od razu wypada. Kolce, szpilki, ostre kamyki, szkło… Warto oglądać opony i usuwać takie ciała obce zanim wbiją się głębiej i przebiją dętkę.

– nacięcia. Większe nacięcia nie zawsze od razu skutkują przebiciem dętki. Często przez rozcięcie widać wydostającą się dętkę, a prędzej czy później na pewno skończy się to „kapciem”. Gdy zauważysz coś takiego – wymień oponę.

– pęknięcia / widoczny oplot opony. Upływ czasu lub niewłaściwe przechowywanie roweru ( na przykład na słońcu) skutkuje starzeniem się gumy – jej twardnieniem i pękaniem. Gdy zauważysz – wymień opony nawet jeżeli bieżnik wydaje się być jak nowy.

– rozerwana / przetarta guma. Czasami zdarza się, że nieprawidłowo ustawiony hamulec trze nie po obręczy, a po oponie. Słaba jakość opon lub stosowanie nieodpowiedniego ciśnienia może też skutkować rozerwaniem opony przy drucie – tam gdzie opona styka się z obręczą. Takie uszkodzenia kwalifikują oponę do wymiany.

Kategorie
serwis

Serwis kół rowerowych – co i dlaczego?

Koła są tymi częściami w rowerze, które kręcąc się powodują to, czego wymagamy od naszej maszyny, czyli pomagają w przemieszczaniu się.

Dbając o koła i dokonując regularnych przeglądów zapewnimy sobie bezpieczeństwo oraz to, że będziemy przemieszczać się szybciej i bez niepokojących dźwięków.

Dlaczego i co powinniśmy przeglądać i serwisować w kołach?

Już przy pierwszym rzucie oka na obracające się koło możemy zaobserwować, czy koło jest proste. Warto, aby koło nie było scentrowane, ponieważ krzywizna może powodować obcieranie hamulca o obręcz lub opony o ramę (wtedy niepotrzebnie wytracamy prędkość, a trące o siebie części szybciej się zużywają, słyszymy też nieprzyjazne dla ucha dźwięki). Jeżeli widzimy, że koło „bije”, lub szprychy są luźne bądź nawet popękane należy umówić się w serwisie na centrowanie. Objawem luźnych szprych może być utrata sztywności koła, obcieranie obręczy o hamulce przy obciążeniu, hałas, albo wrażenie, że rower jedzie wężykiem. Jest to niebezpieczne, ponieważ możemy utracić panowanie nad rowerem.

Poza obręczami i szprychami co jakiś czas powinniśmy wykonać serwis piast. Objawami, które wskazują, że powinniśmy to zrobić jak najszybciej jest:

– luz na łożyskach,

– wrażenie że piasta obraca się ze zbyt dużym oporem,

– przy obracaniu się coś „chrupie” w środku,

– ze środka piasty wydobywa się rdza,

– piasta obracając się szumi.

Przyczynami powyższych objawów mogą być między innymi: wypłukanie lub zużycie smaru, nieprawidłowo skręcone konusy na osi piasty, pęknięta oś, dostanie się zanieczyszczeń do środka piasty, zużyte/zniszczone uszczelki, zużyte łożyska, luz na konusach.

Brak niezwłocznego serwisu może doprowadzić do szybkiego zniszczenia piast. Aby piasty służyły nam dłużej warto uważać przy myciu roweru aby nie kierować wody pod wysokim ciśnieniem bezpośrednio na łożyska. Piasty mogę się też łatwo zniszczyć, gdy do środka dostanie się przypadkiem nieodpowiednia chemia (na przykład WD-40, którego nie powinniśmy stosować do serwisu piast).

Udając się do serwisu w celu naprawy lub zaplatania kół warto wybrać taki, który ma doświadczenie w tej dziedzinie oraz odpowiednie narzędzia. Odpowiednie narzędzia dobrej jakości są bardzo ważne, jeżeli nie chcesz uszkodzić swojego sprzętu. Na przykład jeżeli planujesz zlecić zbudowanie karbonowych kół – ważne jest aby zostało to wykonane z pomocą tensometru, którego niestety czasami serwisy nie posiadają (zapobiegnie to uszkodzeniu delikatnej karbonowej obręczy i cieniowanych szprych). Współcześnie istnieje też wiele rozwiązań budowy różnych części, na przykład nypli – wymusza to posiadanie różnych narzędzi. Źle wyposażony serwis przy próbie naprawy, używając niewłaściwych narzędzi może wyrządzić więcej szkody niż pożytku.

Dobry i profesjonalny serwis rowerowy- czyli jaki?

Taki, w którym doświadczony mechanik dobrze naprawi Twój sprzęt specjalistycznymi narzędziami szybko i w dobrej cenie.

Na zdjęciach poniżej zobaczysz niektóre narzędzia do kół jakich używam: profesjonalna centrownica, klucze do szprych, klucz do wentyli, tensometr, oraz kompresor dzięki któremu założę dla Ciebie opony bezdętkowe nawet w środku lasu. Wszystko znanych i solidnych marek: Park Tool, Unior, DT Swiss, Schwalbe.

Kategorie
serwis

Jak myć rower?

Podstawowym zabiegiem serwisowym, który wydłuża życie roweru jest jego mycie. Czysty rower wolniej się zużywa i oczywiście – wygląda lepiej niż brudny.

Jest to czynność, którą możemy wykonać sami lub zlecić serwisowi (wtedy będziesz pewny, że rower zostanie wyczyszczony dostosowaną do niego chemią, która go nie zniszczy a mechanik mający wprawę doczyści rower tak, że będzie wyglądał jak nowy).

Zabrudzony napęd zużywa się dużo szybciej, ponieważ piasek, błoto i pył wymieszany ze smarem tworzą coś w rodzaju pasty ściernej, która ściera elementy łańcucha czy zębatek. Podobnie jest w przypadku amortyzatorów – jeżeli nie utrzymujemy ich w czystości brud gromadzący się na nich dostaje się do środka niszcząc uszczelki, tulejki…

Mycie – jak zacząć? Na pewno każdy słyszał, że do mycia roweru nie wolno stosować myjki ciśnieniowej. Jeżeli jednak użyjemy wspomnianej myjki z głową – nie zrobimy krzywdy łożyskom i amortyzatorom. Myjka sprawdzi się na przykład przy wstępnym spłukaniu ramy czy kół i obręczy (nie należy kierować strumienia wody bezpośrednio na łożyska i amortyzatory, aby nie wtłoczyć do nich wody i brudu co spowodowałoby zniszczenie łożysk, uszczelek) z błota gdy rower jest bardzo brudny. Pamiętaj jednak, aby nie stosować maksymalnego ciśnienia i myć z rozsądnej odległości.

Po wstępnym spłukaniu błota myjką nadchodzi kolej na właściwe mycie. Będziesz potrzebować wiaderka z wodą, szczotek, szmatek, gąbki, chemii do mycia (najlepiej zastosować specjalistyczne szampony do mycia roweru i środki do mycia łańcucha). Najlepiej zacznij od napędu – użyj twardej szczotki i dokładnie wyczyść chain cleaner’em łańcuch, kasetę i korbę. Szczotki również dobrze sprawdzą się przy zaschniętym brudzie czy błocie na ramie, kołach itd. Dopiero po umyciu napędu przystępujemy do mycia pozostałych elementów roweru szamponem – tu sprawdzi się miękka szczotka, wszelkiego rodzaju gąbki, szmatki.

Ważne, aby po umyciu rower wysuszyć. Gdy nie mamy warunków, aby rower wysechł sam i musimy na przykład odstawić go do garażu należy dokładnie osuszyć go szmatkami lub kompresorem (zapobiegnie to zardzewieniu części).

Wisienką na torcie będzie polerowanie ramy. Możemy użyć nabłyszczaczy w sprayu lub pasty polerskiej. Rama po ich użyciu będzie wyglądała jak nowa.

Zima i wczesna wiosna są okresem, w którym szczególnie powinniśmy zadbać o regularne mycie, ponieważ chemia używana przez drogowców i błoto śniegowe bardzo szkodzą rowerom.

Pamiętaj, aby używać odpowiednich środków myjących. Często zdarzają się przypadki, gdy ktoś zniszczył rower myjąc go płynem do mycia silników.